Przejdź do głównej zawartości

Posty

Powrót

  ludzie zbrojni i zdecydowani na śmierć... Jedna bitwa szerzej otwiera nam oczy aniżeli dziesiątki lat spokojnych rządów... Kto sobie powie: złamię przeszkodę! złamie ją. Ale kto się zawaha, musi ustąpić...” Mrok zapadł. W pałacu zmieniono warty i w dalszych salach zapalano pochodnie. Tylko do pokoju faraona nikt nie śmiał wejść bez rozkazu. Pan, zmęczony bezsennością, wczorajszą podróżą i dzisiejszymi zajęciami, upadł na fotel. Zdawało mu się, że już setki lat jest faraonem, i nie mógł uwierzyć, że od tej godziny, kiedy był pod piramidami, nie upłynęła jeszcze doba. „Doba?... Niepodobna!... „ Potem przyszło mu na myśl, że może być, iż w sercu następcy osiedlają się dusze poprzed- nich faraonów. Chyba tak jest, bo inaczej - skądże by wzięło się w nim jakieś uczucie starości czy dawności?... I dlaczego rządzenie państwem dziś wydaje mu się rzeczą prostą, choć jesz- cze parę miesięcy temu truchlał myśląc, że nie potrafi rządzić. „Jeden dzień?... - powtarzał w duch
Najnowsze posty

Ucieczka

  -   tym mówiłem waszej świątobliwości: lud pracujący jest głodny, ma Za dużo ro- boty i płaci za wielkie podatki. Kto dawniej robił od wschodu do zachodu słońca, dziś musi zaczynać na godzinę przed wschodem, a kończyć godzinę po zachodzie. Nie tak dawno co dziesiąty dzień prosty człowiek mógł odwiedzać groby matki i ojca, rozmawiać z ich cieniami i składać ofiary. Ale dziś nikt tam nie chodzi, bo nie ma czasu. Dawniej chłop zjadał w ciągu dnia trzy placki pszenne, dziś nie stać go na jęczmienny. Dawniej roboty przy kanałach, groblach i gościńcach liczyły się między podatkami; dziś po- datki płacić trzeba swoją drogą, a roboty publiczne wykonywać darmo. Oto przyczyny buntów. -   Jestem najbiedniejszy szlachcic w państwie! - zawołał faraon targając sobie włosy. - Lada właściciel folwarku daje swoim bydlętom przystojne jadło i odpoczynek; ale mój inwentarz jest wiecznie głodny i znużony!... Więc co mam robić, powiedz, ty, który prosiłeś mnie, abym poprawił los chłopów?...